Jak w 4 godziny zmienić sylwetkę nie do poznania – historia sukcesu Oli

Jak w 4 godziny zmienić sylwetkę nie do poznania – historia sukcesu Oli

Zobacz! Można błyskawicznie wymodelować sylwetkę i poprawić postawę (nie tylko ciała).

Oto pierwsza historia!

„Grażynkę poznałam pod koniec roku na jednym ze szkoleń.

Na przerwie zaczęłyśmy ze sobą rozmawiać i zaprosiła mnie na spotkanie, którego tematem miały być funkcje mózgu.

Bardzo mnie to zainteresowało, ponieważ moja córka Ola była dzieckiem specjalnej troski, jak i uczennicą szkoły specjalnej.

Problemy z Olą zaczęły się bardzo wcześnie.

Całą jej historię szczegółowo opisuję w książce pod tytułem:

„Od brzydkiego Kaczątka do Łabędzia”.

A oto fragment opisujący sesję, jak i postępy córki:

„Nigdy nie zapomnę tej daty piątek, 19.02.2010r. Ola dostała szansę na drugie życie.

A było to tak.

Od jakiegoś czasu zaczęłam interesować się metodami NLP i na jednym z takich spotkań poznałam Grażynkę Wieczorek. Zaprosiła mnie na spotkanie, które będzie prowadziła.

Postanowiłam wziąć ze sobą Olę. Spotkanie było b. interesujące, bogate w ćwiczenia usprawniające mózg. W przerwie, podczas naszej krótkiej rozmowy, Grażynka spojrzała na moja córę i powiedziała:

– Ona pilnie potrzebuje pomocy, przyjdź z nią do mnie.

To stwierdzenie bardzo mnie zaskoczyło. Namawiałam Olę długi czas, abyśmy poszły do Grażynki. Ola nie chciała.

Jednak w pamiętny piątek wszystko poukładało się tak, że spotkałyśmy się u Grażynki w domu.

Grażynka łagodnym wzrokiem spoglądała na Olę i zadawała jej pytania. Ola jednak czasami nawet nie musiała odpowiadać, ponieważ Grażynka „czytała” z niej, jak z otwartej księgi.

Córka tylko potakiwała. To było coś niesamowitego. Wręcz metafizycznego.

Na początek – zdjęcie zgarbionych pleców, które były zaokrąglone (mimo ćwiczeń zaleconych przez ortopedę, a zarzuconych z braku efektów).

Potem rozpoznawanie problemu: Grażynka poprosiła Olę o zaciśnięcie dłoni w pięści. Ze zdumieniem ujrzałam, że na te polecenia reagują również stopy – palce stóp podkurczały się. Wzmożone napięcie. Dlatego pisemne odrabianie lekcji było dla Oli tak uciążliwe.

Okazało się, że kontrolowała każdą czynność ruchową, większość czynności nie miała zautomatyzowanych. w sytuacjach stresowych, doprowadzało to do bezdechu (następowało niedotlenienia mózgu). Stąd trudności z nauką i pamięcią.

Potem ćwiczenia na materacu. Grażynka wyprostowała ręce Oli. Okazało się, że prawa dłoń jest o 2cm. dłuższa od lewej. Następnie Grażynka pochyliła się nad leżącą na materacu Olą. Podała jej wskazujące palce, jak niemowlakowi, który chce usiąść. Poprosiła Olę, aby ta chwyciła ją. Zobaczyłam, jak córka z trudem dźwigała zwisającą głowę. W  tym momencie doznałam dejavu.

Widziałam na zmianę: maleńką Oleńkę, a następnie dużą Olę. Klatka po klatce, przesuwające się obrazy z okresu jej niemowlęctwa przeplatały się z teraźniejszością. Zjawisko trudne do opisania.

Ola urodziła się bardzo wiotka. Tak bardzo chciała poznawać otaczający ją świat, że usztywniła okolice barków, to pozwoliło jej dźwignąć główkę. Jednakże zaowocowało to wytworzeniem  nieprawidłowego napięcia miedzy górą a dołem jej ciała.

Grażynka przystąpiła do intensywnych ćwiczeń „resetujących” obecny stan wzmożonego napięcia.

Gimnastyka trwała przez ponad 2 godziny. Patrzyłam na nią, jak z pełnym oddaniem, uwagą i pasją „tworzyła” Olę na nowo. Przeżywałam tą całą sytuację bardzo mocno. Po skończonych ćwiczeniach, króciutki odpoczynek i następne ćwiczenia. Tym razem na rozwijanie pamięci, rozumienia tekstu, naukę tabliczki mnożenia.

W moim pojęciu Grażynka to Anioł.

Ola z wielką chęcią zabrała się z początku za zadane ćwiczenia. Jednak po kilku dniach, uświadomiła sobie, ile czeka ją pracy i zniechęciła się.

Zrozumiała jednak, że to brak sukcesów, których nie doznała przez tyle lat, doprowadził u niej do takiego podejścia. Musiała czekać 17 lat na to, aby w końcu ktoś znalazł klucz do niej i odblokował w niej potencjał.

Ja natomiast, już na drugi dzień po wizycie u Grażynki zobaczyłam inną Olę – zmiana w zachowaniu uderzająca: bystrzejsze spojrzenie, wyprostowana postawa, uśmiech na twarzy.

Sukcesywna nauka tabliczki mnożenia przynosi efekty.Córka bardzo się starała, wykonywała zalecane ćwiczenia.

To, co było niemożliwe, stało się wykonalne. A mianowicie myślenie abstrakcyjne stało się faktem!

(..)

Na następną wizytę u Grażynki umówiłyśmy się 04.05.2010

Grażynka przepytała Olę z wykonywanych ćwiczeń. Ola pokazała, w jaki sposób je „przerabiała” w domu.

Następnie Grażynka położyła Olę na materacu i zaczęła masować usztywnione mięśnie podudzi, no i zwyczajowo – rozciąganie. Przy okazji sprawdzała postępy w nauce tabliczki mnożenia.

P. Grażyna zapytała się, z czym Ola ma jeszcze problemy.

Powiedziałam, że Olka nie może zapamiętać odmiany przez przypadki. Do tej pory mówi niegramatycznie, dlatego krępuje się rozmawiać z obcymi osobami, z obawy przed ośmieszeniem się.

Grażynka podała b. prosty przepis: każdy przypadek ma się kojarzyć ze śmiesznym słowem (..)

Ola odmieniała dwuczłonowe wyrazy różnych przedmiotów znajdujących się w pokoju.

No i zapamiętała wszystko! Byłam zszokowana, że w ciągu dosłownie 20min. Było to możliwe! Ja nie dokonałam tego przez 12 lat!

Byłam świadkiem pokonania następnych ograniczeń. Uważam to za prawdziwy cud.

(..)  Ola kwitnie! Powtarza cały czas ćwiczenia i co najważniejsze, widzi swoje sukcesy. Zaczęło jej się to bardzo podobać.”

Niedawno odbyłyśmy z córką Kurs Kinezjologii prowadzony przez Grażynkę.

To, jakie korzyści wyniosła Ola, można będzie przeczytać ww książce.

Natomiast dla mnie była porcja niesamowitej wiedzy!

Zmienił mi się kompletnie głos. Nie mówię już z zaciśnięta krtanią, tylko mój głos wydobywa się z przepony.

Patrzę też inaczej na każda osobę, widząc w niej wielki potencjał, lub wręcz odwrotnie.

Sama też czerpię natchnienie do pracy stosując poznane ćwiczenia i zmieniam się każdego dnia.

Dzięki nim potrafię w mgnieniu oka zmienić swoje nastawienie, poprawić percepcję lub wyciszyć się.

Jestem szczęśliwa, że mogę wykorzystywać  zdobytą wiedzę na potrzeby pracy z moimi klientami, jak i osobami z którymi współpracuję

Dzięki kursowi Kinezjologii, jestem zupełnie inną osobą.

Chcę jeszcze skorzystać z pomocy Grażynki, ponieważ moja sylwetka wymaga korekty.

Będąc świadkiem tego, co potrafi, to tylko kwestia czasu.

Grażynko, jestem Ci dozgonnie wdzięczna za uratowanie córki – Dziękuję!”

Anna Dembska Nowak

Przed sesją
Ola-1-przed Ola-2-przed
Po sesji
Ola-1-po Ola-2-po
  • Andrzej

    ciesze się, że czasami spotykamy osoby takie jak Grażynka, które efektywnie potrafią pomóc innym ludziom w ich problemach, a zmiany, które widze na zdjęciach są bardzo duże. Początkowo myślałem nawet, że są to 2 różne dziewczyny, sądząc po postawie głowy wyglądzie, kolorze włosów, pewności siebie, która wyraża się w sposobie noszenia piersi przez kobiete, myśle, że ogólnie widać wzrost siły osobowości dziewczyny i uzyskany tylko w jednym zabiegu, no no, to po prostu rewelacja, :) zwłaszcza w porównaniu z wieloletnimi cotygodniowymi sesjami u psychologów :)

  • Agnieszka

    osiągnęłaś szczyt doskonałości ………. ,czynisz cuda,jesteś wielka Grażyno ,wspaniale że istnieją takie osobowości…………..
    pozdrawiam i Maja też

  • Pingback: Ciąg dalszy historii zmiany Oli | GrazynaWieczorek.pl()

  • Pingback: Historia sukcesu Ani | GrazynaWieczorek.pl()