Jak zrealizowałam w ciagu jednego dnia  trzy marzenia! Ciag dalszy podsumowania roku.

Kolejnym, moim bardzo rozwojowym doświadczeniem było uczestnictwo  w szkoleniu  Anthonego Robbinsa, organizowanym przez http://www.milewskipartnerzy.pl/

Już wiedziałam, że pojadę. Przeglądałam ceny biletów. Zdecydowałam się na bilet w cenie 2.600 zł. Wykupiłam go z radością.

Kiedy dostałam swój bilet, bardzo się zdziwiłam, ponieważ okazało się, że otrzymałam bilet VIP, który kosztował 6000 zł!

Podziękowałam w duchu za ten niezwykły prezent. I tak pojechałam do Poznania.

Co było dalej?

Skoro znalazłam się w sektorze dla tzw. VIPów, udałam się z samego rana  na szkolenie Robbinsa.

A tu… znowu niespodzianka! Siedzę w drugim rzędzie, obok Włodzimierza, który wydał dwie swoje książki.

Od razu pomyślałam: „A ja właśnie potrzebuję kogoś do wydania mojej książki”. W duchu podziękowałam  za ten prezent.

wtedy zaczęliśmy rozmawiać… 

Pierwszy dzień szkolenia.

Nie sposób opisać w słowach atmosfery i ogromnej energii, jaką rozbudził w nas Anthony Robbins.

Patrzyłam na niego, ale on nie podchodził do nas. Siedziałam wtedy w drugim rzędzie, na prawo. A on tylko „trzymał” się lewej strony. Pomyślałam: „Jutro siedzę po lewej stronie”. I „wypuściłam” w przestrzeń moje 3 życzenia…

Nie wiem jak, ale będą spełnione, i z góry za to Ci Boże dziękuję.

A oto moje życzenia :

1. Siądę  w pierwszym rzędzie, po lewej stronie, blisko sceny.

2. Zrobię Robbinsowi samodzielne zdjęcie z bliska (a ochroniarze dbali o to, aby nikt nie robił Robbinsowi zdjęć podczas wykładów).

3.   Dostanę do kolekcji jego książkę z autografem – a ponieważ, mam już kolekcję autografów kilku znamienitych inspiratorów rozwoju: Richarda Bandlera, Trace’go i innych, pora więc teraz, na Robbinsa.

Pewnie jesteś ciekawy, jak te moje życzenia zostały spełnione?

 Zgodnie z obietnicą: „Proście, a będzie wam dane”.

W sobotę przyszłam wcześniej pod drzwi sali, aby „upolować“ swoje miejsce. Niecierpliwie czekaliśmy. Po pół godzinie, wreszcie otworzyli wejścia. Wszyscy wbiegliśmy i zajmowaliśmy szybko miejsca. Teraz kierowałam się na lewo. Znalazłam wolne miejsce, w drugim rzędzie, blisko sceny. Tak, jak chciałam.

Zadałam sobie pytanie: „Ciekawe, jak znajdę się w pierwszym rzędzie?”

A więc, już wiesz, siedzę w drugim rzędzie, blisko sceny. Ale, to mnie wcale nie zadowala… mam siedzieć w pierwszym rzędzie! 

Rozgladam się z ciekawością i zadawałam sobie w myślach pytanie:

Jak to sie stanie?

Zaczynam rozmawiać z osobami, które siedzą koło mnie.

Jedna kobieta  pyta mnie:

-Skąd jesteś?

Grzecznie odpowiadam:

– z Wrocławia.

Ona dalej mnie pyta:

– A czym się zajmujesz?

A ja, ponownie grzecznie odpowiadam:

– Mam włąsna metodę zmiany jakosci życia po 4 godzinach. Poprawiam to, co osobie przeszkadza.

Prostuję kregosłup, zmniejszam uda (i tu pokazuję zdjęcia ostatnich moich klientów), i  ona na to:

–  Siadaj koło mnie, zatrzymałam miejsce w pierwszym rzędzie dla kogoś wyjątkowego.

Okazało się, że ta osoba ma na imię Bogusia i jest dyrektorem Banku ING.

A ja zawołałam:

– Hura! Pierwsze życzenie spełnione!

 No, to teraz czas na drugie i trzecie marzenie.

Kupiłam książkę Anthonego Robbinsa „Nasza Moc bez Granic”

Tak nam się dobrze ze sobą rozmawiało, że postanowiłam powiedzieć jej o swoich pozostałych, dwóch marzeniach.

Na scenę wchodzi Tony Robbins i słyszę, jak do mnie mówi:

„Jeżeli, masz jakieś wyjątkowe zdolności, umiejętności i nie chcesz pokazać tego ludziom i światu, okradasz ludzi, okradasz świat, by mogli  lepiej finkcjonować i być szczęśliwsi, bo sie boisz konfrontacji z niewiedzą, z głupotą.”

Słuchaj, płakałam „jak bubr“. Bo ja, znalazłam metodę na szybką poprawe życia ludziom. Zmieniając, nie tylko ich nastawienie do życia, ale też, na diametralną zmianę sylwetki. Po prostu, bałam się wyjść do świata i ujawnić to, co potrafię.

Kiedy się wypłakałam, podjełam decyzję!

Napiszę książkę, gdzie będą wywiady z osobami, które były u mnie na sesji i po 4 godzinach uzyskały diametralne zmiany. Wśród nich, będą opisane przypadki, które zostały uznane za beznadziejne.

I patrzę! A tu Robbins podchodzi do mnie… patrzę na niego i „pytam mentalnie”. Czy pozwoli mi zrobić zdjęcie?  Odbieram „jego odpowiedź“ – pozwala – więc „pstrykam fotkę“, a on się uśmiecha.

IMG_20150321_165819

I tak zrealizowałm drugie życzenie.

Z kolei, czas na trzecie życzenie: Najtrudniejsze! Nie do zrealizowania!

Na sali jest około 4000 osób. Większość marzy, aby zdobyć autograf Robbinsa. Rozmawiam z Bogusią (dyrektorką ING).

Ona proponuje mi, aby poprosić kogoś z  ze „Strefy Diamentów” (gdyż te osoby miały zagwarantowane zdjęcie i książkę z autografem).

Patrzę, a tu moja znajoma (jedna z Partnerów organizatorów eventu z Robbinsem), siedzi w Sektorze Diamentów!

Podchodzę do niej i proszę, aby mi pomogła zdobyć autogaf.

Słyszę: – Nie, nie.

Pomyślałam: „No, nic . Nie wiem jak, ale będę miała książkę z autografem Robbinsa !

Wtedy Bogusia podeszła do stolika w Sektorze Diamentów, przy którym siedziało pewne małżeństwo. Pokazuje na mnie, i mówi im, że jestem kimś wyjątkowym. Czy mogliby poprosić Robbinsa o autograf dla mnie?

Podeszłam i podałam im książkę.  To wszystko działo się przed obiadem. Na przerwie, podchodzi pani Ewa (z pary małżeńskiej, której dałam książke do podpisu), i przekazuje mi, że moją książkę podała Łukaszowi Jakóbiakowi, ponieważ on ma podobno mieć zaplanowane zdjęcie z Tonym Robbinsem.  

Czuję, jak ogarnia mnie radość, że zrealizowałam swoje nieosiągalne marzenie! 

 Po przerwie, Łukasz  Jakóbiak podchodzi do mnie i oddaje moją książkę. Mówi mi, że on jednak nie będzie miał spotkania z Robbinsem…

Słysząc jego słowa, ponownie mówię sobie w myślach: „Ja nie wiem, jak to się stanie, ale będę miał książkę z autografem!“

Czas na na przerwę obiadową. Wszyscy opuszczają salę.

Po przerwie, podchodzi do mnie Ewa ze swoim małżonkiem z” Sektora dla Vipów” i mówi:IMG_20150322_133705_1

IMG_20150325_100448 Chcemy spełnić Twoje marzenie. Dostaliśmy dwie książki z autografem. Po co nam dwie? Oddamy Ci jedną, jutro. Zapomniałam dodać, oboje z mężem prowadzą wydawnictwo i mogą wydać moją książkę. 

I tak ,w ciągu jednego dnia, zrealizowałam 3 marzenia :)

Zobaczcie wszystko jest możliwe! Nie ma ograniczeń!

Pewnie jesteś ciekawy, co zrobiłam, że w ciągu jednego dnia zrealizowałam trzy  wielkie  moje marzenia.

ZASTOSOWAŁAM  TRZY PROSTE KROKI DO SPEŁNIENIA PRAGNIEŃ:

Jeśli masz marzenie, zamień go w cel.

1.  Określ swój cel –  pamietaj aby dotyczył Ciebie, był motywujący. dla Ciebie i ma być zrealizowany TERAZ.

2. Zastosuj „KONCENTRACJE LASEROWĄ” – czyli skoncentruj się na MAXA –  zastosuj  moją maksymę   życiową.

1.  Rób tak, jakby wszystko zależało  od Ciebie- DZIAŁAJ

2.  Wierz tak,  jakby nic nie zależało od  Ciebie

3. Czekaj  z ciekawością i ciesz sie jak dziecko, że spełnienie Twoich  pragnień jest blisko

4. Ciesz sie każdym swoim osiagnieciem.

Powodzenia! mnie ta metoda jeszcze nigdy nie zawiodła!

Wspieram Cie w rozwoju. Grażyna Wieczorek

 Zapraszam do kolejnego artykułu…. gdzie podziele się moimi troskami i sukcesami :)

Your email address will not be published. Required fields are marked *